Raz na ludowo? – relacja z pierwszego dnia Majówki Hrabiny Zofii

 

Jak pokazuje przykład przeboju Koko Euro Spoko (porównywanego przez jednego z kabareciarzy do równie popularnego Waka Waka), proste ludowe rytmy wciąż mają dużą siłę przebicia. Na nich zresztą oparta jest piosenka biesiadna i ruch Disco Polo,  wykorzystujący – tak jak w ludowej przyśpiewce – proste, a wiele mówiące wersy i transowe rytmy.

Ale w sobotę, w czasie Majówki Hrabiny Zofii, mieliśmy okazje posłuchać jak brzmi prawdziwy polski folklor i zobaczyć autentyczne tańce ludowe.

 

Występy rozpoczęła Kapela Hałasów: Jacek Hałas, śpiewak i wszechstronny instrumentalista, grający m. in. na  akordeonie, lirze korbowej, drumli oraz Alicja Choromańska-Hałas, która zna tajniki takich instrumentów jak bęben, tapan i gordon.

To rodzinny duet wytrawnych artystów zajmujących się od lat badaniem najciekawszych i najbardziej archaicznych form tańca, muzyki i rzemiosła. Nauki pobierane u źródła – u wiejskich mistrzów – poszerzone studiowaniem materiałów etnograficznych, a przede wszystkim stała aktywność muzyczna, pozwalają Kapeli Hałasów tworzyć przekaz żywiołowy, interaktywny i atrakcyjny dla współczesnego odbiorcy.

 Od 2005 podróżują po Europie z tradycyjną Yurtą, gdzie prezentują efekty swych poszukiwań oraz przedsięwzięcia realizowane wspólnie z artystami z całego świata (projekt Nomadzi Kultury). Yurta – okrągły namiot o prostej, drewnianej konstrukcji, wzorowany na tradycyjnych domostwach ludów wędrownych – stanął w sobotę w Krzeszowicach.

Tam tańczono, śpiewano i raczono się opowieściami.

 

Tuż po Hałasach mogliśmy wysłuchać prostych, szczerych i wzruszających wykonań najmłodszych występujących. To uczestnicy Gminnego Przeglądu Form Ludowych w Czernej, zaproszeni przez CKiS w Krzeszowicach do udziału w Majówce. Na początek cztery dziewczynki, przedszkolaki z Zalasu, pod opieką pani Barbary Chodackiej. Potem, przygotowani przez panią Teresę Kołacz, uczniowie Szkoły Podstawowej w Zalasiu, który dali popis umiejętności gwarowych, prezentując „Gawędę o zolejskim gorcorzowaniu i diobelskich stuckach”. Już mogą szykować się na Festiwal Godki Krakowskiej! Na koniec urocza Madzia Łabaj z Nowej Góry, która zaśpiewała dwie pasterskie piosenki o gąskach i o kozach, akompaniując sobie na skrzypeczkach.

 

Nadal w klimacie krakowskim zaprezentowali się uczestnicy warsztatów „Tradycyjne pieśni ludowe Krakowiaków Zachodnich”, organizowanych przez fundację Kobieta w Regionie. Podczas trzech sobotnich spotkań w Krzeszowicach i w Rudnie uczyli się od miejscowych śpiewaczek starych pieśni, charakterystycznych dla naszego regionu. Ich mistrzyniami – bo warsztaty odbywały sie w ramach projektu „Szkoła Mistrzów Tradycji” – były panie: Maria Dębska z Rudna, Stefania Ślusarczyk z Nawojowej Góry oraz Władysława Noworyta z Sanki. Na scenie warsztatowicze amatorzy (w wieku od 10 do 40 lat) zaśpiewali ze swoimi nauczycielkami cztery pieśni, udowadniając tym samym, że tradycja wspólnego śpiewania jest i potrzebna i dostępna dla wszystkich.

 

Tradycyjne pieśni to także pasja młodych ludzi zgromadzonych wokół krakowskiej Piwnicy Śpiewu Tradycyjnego. Wielogłosowe pieśni z Polesia, Podlasia i Podola pięknie niosły się po Parku Bogackiego, przybliżając słuchaczom klimat wschodnich terenów naszego kraju.

Dziewczyny szczególnie upodobały sobie liryczne i obrzędowe pieśni z Polski, Serbii, Ukrainy i innych regionów Słowiańszczyzny.

Na zaproszenie Centrum Kultury i Sportu w Krzeszowicach, na Majówkę przyjechał także zespół Sziporka, z partnerskiej dla Krzeszowic XIX Dzielnicy Budapesztu, Kispest.

Dzieci w wieku od 8 do 15 lat zaprezentowały niezwykle bogaty program tańców i zabaw węgierskich, wśród których oczywiście znalazł się czardasz, tańce z Siedmiogrodu i bardzo atrakcyjne tańce z akcesoriami: butelkami i kijami. Barwne stroje i duże umiejętności dzieci wzbudziły uznanie krzeszowickiej publiczności. To był też dobry przykład perfekcyjnego prowadzenia zespołu dziecięcego!

 

Świetnym i żywiołowym występem może pochwalić się także, występujący po raz pierwszy w Krzeszowicach, dziecięco-młodzieżowy Zespół Folklorystyczny, działający przy Centrum Kultury i Promocji w Kocmyrzowie-Luborzycy. Ćwiczą od kwietnia 2008 roku, a na Majówce pokazali tańce krakowskie, z nieodłącznym krakowiakiem na czele. Instruktorem zespołu jest pan Kazimierz Cygan, a w repertuarze mają również tańce narodowe i towarzyskie!

 

W sobotę na scenie, pomiędzy dwoma występami Zdrojan zaprezentował się także zespół „Wolanie” z Woli Filipowskiej, działający od wielu lat na terenie naszej gminy. Panie ostatnią pieśń zadedykowały wszystkim mamom, pamiętając, że w sobotę obchodziliśmy także Dzień Matki.

 

Zespół Tańców Świata Zdrojanie miał okazję po raz pierwszy zaprezentować tańce górali nadpopradzkich, a wśród nich czardasza i hanoka. W przerwie, gdy zespół przygotowywał się do układu tańców francuskich, swój krótki folkowy program pokazała kapela Dudek Lewicki. Inspirujący się folklorem muzycy, grają także do tańca Zdrojanom. W sobotę wystąpili po raz pierwszy w nowym składzie, a do Mariana Lewickiego – skrzypce, Przemka Pitucha – bęben, wokalistek Moniki Dudek i Mai Lewickiej dołączyli Jerzy Suruło – akordeon, Katarzyna Bociek – wiolonczela. Zespół żartuje, że do Dudka Lewickiego Bociek pasuje idealnie… W ich wykonaniu zabrzmiały takie utwory jak Lipka, Andzia, Sroczka czy słowacka Muši vam mamičko.

Publiczność żywiołowo reagowała na każdy z tak różnorodnych występów, a mieszkańcy Krzeszowic i turyści mogli posmakować prawdziwego folkloru, tak tańców jak i pieśni, z wielu stron świata.

 

 

 

M. D.